RPO w zaawansowanym stadium negocjacji

Wszystkie Regionalne Programy Operacyjne zostały przesłane już do Komisji Europejskiej. Tym samym rozpoczął się ostatni etap prac nad RPO, którym są negocjacje ich ostatecznego kształtu. Przewidziany budżet dla wszystkich 16 Regionalnych Programów Operacyjnych wyniesie łącznie 31,3 mld EUR. Tak jak w latach 2007 – 2013 programy będą zarządzane przez urzędy marszałkowskie poszczególnych województw.

Nowością w RPO w nowej perspektywie budżetowej jest dwufunduszowość. Oznacza to, że środki będą pochodziły z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego jak również Europejskiego Funduszu Społecznego. Kolejną nowością w planowanych regionalnych programów operacyjnych są tzw. Inteligentne specjalizacje. Ich celem jest zróżnicowanie regionalne w oparciu o potencjał rozwojowy poszczególnych województw.
Na wykresie poniżej przedstawiono wysokość dofinansowań w podziale na poszczególne województwa. Widoczne jest, że największe wsparcie otrzyma województwo śląskie (3,4 mld EUR), kolejno małopolskie (2,8 mld EUR) oraz wielkopolskie (2,4 mld EUR). Najmniejsze wsparcie otrzyma województwo podlaskie 1,2 mld EUR, lubuskie 0,9 mld EUR oraz opolskie także wysokości 0,9 mld EUR.

Alokacja RPO w podzialne na województwa w mld EUR RPO w zaawansowanym stadium negocjacji

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Projektów Regionalnych Programów Operacyjnych

W tabeli poniżej przedstawione zostały po trzy najważniejsze osie priorytetowe dla każdego województwa i wysokość wsparcia na poziomie unijnym. Województwa uporządkowane są malejąco względem kwoty dofinansowania.

Osie priorytetowe na które przeznaczono największe alokacje w danym województwie (w nawiasach podano alokację w EURO).

LpWojewództwoOś priorytetowa o największej alokacji
Oś priorytetowa o drugiej największej alokacjiOś priorytetowa o trzeciej największej alokacji
1Śląskie
Efektywność energetyczna, odnawialne źródła energii i gospodarka niskoemisyjna
(744 608 205)
Transport
(503 926 000)
Konkurencyjność małych i średnich przedsiębiorstw
(262 806 216)
2Małopolskie
Infrastruktura transportowa
(400 500 000)
Regionalna polityka energetyczna
(380 000 000)
Przedsiębiorcza Małopolska
(310 000 000)
3Wielkopolskie
Innowacyjna i konkurencyjna gospodarka
(467 900 000)
Transport
(414 000 000)
Energia
(353 475 177)
4Dolnośląskie
Przedsiębiorstwa i innowacje
(421 046 718)
Transport
(376 512 636)
Gospodarka niskoemisyjna
(356 460 717)
5Lubelskie
Mobilność regionalna i ekologiczny transport
(255 852 000)
Infrastruktura społeczna
(227 424 000)
Konkurencyjność przedsiębiorstw
(213 210 000)
6Łódzkie
Innowacyjność i konkurencyjność
(486 455 223)
Rewitalizacja i usługi dla społeczeństwa
(427 240 592)
Transport
(364 662 889)
7Podkarpackie
Infrastruktura komunikacyjna
(398 382 648)
Konkurencyjna i innowacyjna gospodarka
(374 372 710)
Czysta energia
(253 741 612)
8Mazowieckie
Rozwój regionalnego systemu transportowego
(367 285 892)
Przejście na gospodarkę niskoemisyjną
(324 359 153)
Wykorzystanie działalności R&D w gospodarce
(278 217 130)
9Kujawsko – pomorskie
Wzmocnienie innowacyjności i konkurencyjności gospodarki
(449 623 387)
Solidarne społeczeństwo i konkurencyjne kadry
(374 261 105)
Efektywność energetyczna i gospodarka niskoemisyjna
(297 225 574)
10Pomorskie
Mobilność
(335 860 939)
Zatrudnienie
(223 677 915)
Energia
(214 951 001)
11Warmińsko – mazurskie
Inteligentna gospodarka Warmii i Mazur
(310 293 756)

Infrastruktura transportowa
(257 279 674)

Efektywność energetyczna
(246 750 935)

12Zachodniopomorskie
Gospodarka, innowacje, nowoczesne technologie
(342 050 000)
Zrównoważony transport
(282 655 292)
Gospodarka niskoemisyjna
(217 711 416)
13Świętokrzyskie
Dziedzictwo naturalne i kulturowe
(176 560 369)
Efektywna i zielona energia
(167 290 213)
Konkurencyjna gospodarka
(161 247 193)
14Podlaskie
Wzmocnienie potencjału i konkurencyjności gospodarki regionu
(247 367 214)
Poprawa dostępności transportowej
(208 000 000)
Gospodarka niskoemisyjna
(108 530 000)
15Lubuskie
Gospodarka i innowacje
(176 409 467)
Transport
(156 808 415)
Gospodarka niskoemisyjna a także środowisko i kultura
(98 005 260)
16Opolskie
Zrównoważony transport na rzecz mobilności mieszkańców
(193 500 000)
Gospodarka niskoemisyjna
(102 500 000)
Konkurencyjny rynek pracy
(101 300 000)

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Projektów Regionalnych Programów Operacyjnych

Widoczna jest ważna rola transportu w nowych RPO. Osie priorytetowe związane z transportem znalazły się w 14 programach regionalnych na miejscach 1-3 pod względem wielkości dofinansowania, która łącznie wynosi ponad 4,5 mld EUR. Wsparcie unijne jest skierowane głównie na rozbudowę oraz zwiększenie jakości i bezpieczeństwa sieci drogowej, a także rozwój infrastruktury kolejowej.

W 14 programach regionalnych znalazły się także osie związane z podniesieniem konkurencyjności przedsiębiorstw. Kwota wsparcia unijnego przekracza 4,5 mld EUR. Środki skierowane są na wzrost innowacyjności przedsiębiorstw, zwiększenie produktywności, umiędzynarodowienie działalności.
Co więcej, w 14 programach regionalnych znalazły się osie związane z efektywnością energetyczną. Na tą oś priorytetową przeznaczono 3,8 mld EUR ze środków unijnych. Przewidziano środki mają służyć zwiększeniu wykorzystania transportu zbiorowego, produkcję energii ze źródeł odnawialnych, zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza.
W 5 regionalnych programach operacyjnych znalazły się osie priorytetowe związane z infrastrukturą społeczną w tym związane ze zwiększeniem zatrudnienia oraz poprawą kompetencji pracowników. Na oś tą przeznaczono 1,3 mld EUR pomocy unijnej. Wsparcie unijne obejmuje działania na ożywienie gospodarcze regionów poprzez ograniczenie ubóstwa i wykluczenie społeczne oraz promowanie zatrudnienia.

Podsumowując, RPO oczekują na zatwierdzenie przez Komisję Europejską. Przewiduje się, że akceptacja nastąpi na przełomie roku. Na RPO przeznaczono 31,3 mld EUR. Województwa śląskie i małopolskie otrzymają największe dofinansowanie. Głównymi osiami priorytetowymi RPO będzie zwiększenie konkurencyjności przedsiębiorstw, wsparcie przedsiębiorczości, transportu i energetyki, a także poprawa życia mieszkańców i niwelowanie barier rozwojowych.

 

Źródła:

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Projekty Regionalnych Programów Operacyjnych.

Eksport polskich MMSP poza UE

Jaka jest rola małych i średnich przedsiębiorstw w eksporcie poza Unię Europejską? Czym cechuje się eksport polskich MMSP? Na jakie bariery napotykają przedsiębiorstwa pragnące eksportować?

Europejskie małe i średnie przedsiębiorstwa, wbrew pozorom, odgrywają znaczną rolę w eksporcie poza obszar Wspólnego Rynku. Na poniższym wykresie przedstawiono liczbę eksportujących przedsiębiorstw oraz wartość ich eksportu. Z zaprezentowanych danych wynika, że w 2011 roku (najbardziej aktualne dostępne dane) sprzedażą za granicę trudniło się  759 849 przedsiębiorstw, natomiast całkowita wartość sprzedaży wynosiła 1,55 bln EUR. Pomimo, że duże przedsiębiorstwa eksportują dobra o najwyższej wartości, rola MMSP nie pozostaje bez znaczenia. Odsetek mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w stosunku do wszystkich przedsiębiorstw eksportujących poza UE wynosiła 81 proc. Natomiast stosunek wartości eksportu MMSP do eksportu całkowitego wynosił 34 proc. Poza tym, szacuje się, że MMSP-eksporterzy zapewniają zatrudnienie dla około 6 mln osób w UE. Warto także zwrócić uwagę na dane dot. mikroprzedsiębiorstw, które są najliczniejszą grupą podejmującą eksport poza Europejski Obszar Gospodarczy.

liczba eksporterów i wartość eksportu europejskich MMŚP poza UE Eksport polskich MMSP poza UEŹródło: Eurostat

Warto nadmienić, że liczba przedsiębiorstw oraz wartości eksportu MMSP w całkowitym eksporcie różni się w zależności od państw członkowskich. Poniżej przeanalizowano eksport polskich MMSP względem europejskich.

Liczba MMŚP eksporterów i wartość ich eksportu w Polsce na tle liderów europejskich Eksport polskich MMSP poza UEŹródło: Eurostat

W wartościach bezwzględnych, największa liczba MMSP występują we Włoszech (199,6 tys.), we Francji (82,2 tys.), oraz w Hiszpanii (72,7 tys.). Pod względem wartości eksportu, w liczbach bezwzględnych, największą wartość eksportu notują: Niemcy (118,6 mld EUR), Włochy (80,2 mld EUR), Francja (54,8 mld EUR). Na 27 państwa wzięte pod uwagę w badaniu, eksport polskich MMSP wypada  przeciętnie. Liczba eksporterów (28,3 tys. według Eurostat) będąca nieznacznie powyżej średniej unijnej sprzedaje za granicę dobra o wartości  8,1 mld EUR, to jest ponad dwukrotnie mniej niż europejska średnia).
Dane podane w raporcie „Raport o stanie sektora MSP” wydanym przez PARP w 2013 r., potwierdzają problem niskiego poziomu internacjonalizacji polskich przedsiębiorstw. Według raportu, podający dane za Głównym Urzędem Statystycznym, jedynie 3,9 proc. wszystkich przedsiębiorstw w Polsce podejmuje działalność eksportową. Ponadto, co widać na poniższym wykresie, eksportem zajmują się głównie duże i średnie przedsiębiorstwa.

Podział polskich eksporterów ze względu na wielkość przedsiębiorstwa Eksport polskich MMSP poza UEŹródło: PARP, Raport o stanie sektora MŚP

Jeśli chodzi o kierunki eksportu polskich przedsiębiorstw, przeważają rynki Unii Europejskiej. 3 proc. wszystkich firm zdecydowało się na sprzedaż na rynek UE,  a jedynie 1,7 proc. zdecydowało się na eksport poza kraje Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o eksport polskich MSP są to kolejno: 2,8 proc., oraz 1,6 proc. Udział eksporterów w stosunku do ogółu firm jest jednym z najniższych w krajach Unii Europejskiej. Co więcej, dane dostarczone przez Biuro Analiz Sejmowych wskazują, że na 48 569 MSP (nie obejmuje mikro przedsiębiorstw) w 2012 r., jedynie 14 347 zajmowało się eksportem (co stanowi 29,5 proc.), natomiast pozostałe MŚP produkowały jedynie na rynek krajowy (70,5 proc.). Raport „European SME Exporting Insights” przeprowadzony dla UPC potwierdza powyższe tezy. 59 proc. ankietowanych przedsiębiorstw polskich z sektora MMSP deklaruje, że produkcja przeznaczona jest na rynek rodzimy. Produkcję na rynki UE deklaruje 20 proc. ankietowanych, poza UE jedynie 3 proc. W porównaniu z badanymi eksporterami z sześciu państw europejskich, eksport polskich MMSP charakteryzuje się bardzo niską aktywnością w skali globalnej oraz przeciętną w skali Unii Europejskiej.

Udział eksportu w przychodach ze sprzedaży Eksport polskich MMSP poza UEŹródło: PARP, Raport o stanie sektora MŚP

Dzieląc eksport polskich MSP na sektory, działają one w: przetwórstwie przemysłowym (53 proc); handlu i naprawach (26,7 proc.), transporcie i gospodarce magazynowej (6 proc.), działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej (4 proc.); informacji i komunikacji (3,1 proc.); oraz w budownictwie (2,7 proc.). Głównie są to podmioty niewyspecjalizowane w eksporcie, tzn. takie, których udział przychodów w sprzedaży za granicą wynosi mniej niż 50 proc. Ich udział w całkowitej liczbie eksporterów wynosi 74,3 proc., natomiast eksporterów wyspecjalizowanych którzy produkują głównie na rynki zagraniczne–  jedynie 25,7 proc. Średnie obroty polskich mśp-eksporterów są także niższe niż w krajach UE. W eksporcie z Polski wynosi on 0,6 mln EUR, przy średnim poziomie państw UE wynosi 1 mln EUR. Obroty w eksporcie polskich MSP poza UE wynoszą 0,3 mln EUR wobec 0,8 mln EUR w skali europejskiej.

Problemy i bariery
Komisja Europejska wskazuje na trzy gatunki problemów z jakimi borykają się MMSP-eksporterzy: wynikające ze specyfiki MMSP, polityki administracyjnej państw członkowskich, barier taryfowych i pozataryfowych. Są to także problemy, z którymi ma do czynienia polski przedsiębiorca.
Na poziomie eksportera problemami są przede wszystkim braki kadrowe, tj. brak odpowiednich kwalifikacji pracowników (zdolności menedżerskich). Ograniczeniem są także braki kapitałowe (problemy z finansowaniem działalności gospodarczej) oraz problem z dostępem do informacji na temat działania rynków, uregulowań prawnych. Na poziomie wsparcia administracyjnego, w niektórych państwach występują problemy z uzyskaniem finansowania dla eksportu, ubezpieczeń eksportowych oraz ogólna obojętność administracji względem internacjonalizacji przedsiębiorstw. Powyższe tezy znajdują uzasadnienie w danych dostarczonych przez firmę Akcenta. Według badań przeprowadzonych przez tę firmę eksport polskich MMSP jest wstrzymywany przez nadmierną biurokrację (wskazało na nią 43,5 proc. ankietowanych). Ograniczeniem jest także wysoki koszty usług bankowych (23,3 proc. ankietowanych) oraz problemy z rekrutacją pracowników o odpowiednich kompetencjach (21,7 proc. respondentów). Wskazuje się także na brak odpowiedniego wsparcia rządowego (20 proc. respondentów). Według badania przeprowadzonego dla UPS, eksport polskich MMSP do Stanów Zjednoczonych – największego odbiorcy dóbr europejskich, jest ograniczany przez skomplikowane procedury eksportowo – importowe (45 proc. ankietowanych), koszty transportu (36 proc.respondentów). Problemami są także bariery taryfowe i pozataryfowe. Poprzez wysokie cła eksportowane dobra tracą na swojej konkurencyjności cenowej. Bariery pozataryfowe stanowią problem dla MMSP za względu na wysokie koszty dostosowania (pozyskanie certyfikatów, spełnienie wymogów standardów technicznych, uzyskanie licencji, oraz ochrona własności intelektualnej), na które nie wszystkie MMPS mogą sobie pozwolić, ze względu chociażby na problem finansowania eksportu.

Podsumowanie
Polskie MMSP zajmują się głównie produkcją na rynek krajowy oraz są mało zinternacjonalizowane w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej. Podejmując sprzedaż za granicę, większość z nich kieruje swoje dobra do państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Pomimo aktywności sektora MMSP w skali europejskiej, eksport polskich MMSP poza UE jest niewielki. Problemami z którymi borykają się polskie MMSP planujące eksport to przede wszystkim trudności biurokratyczne, problem z finansowaniem oraz niedostateczne kompetencje pracowników.

Źródła:
Komisja Europejska, Challenges and opportunities for EU exporting SMEs, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Biuro Analiz Sejmowych, European SME Exporting Insights, Akcenta.

Eksport do Chin – ułatwienia i bariery

Głównym kierunkiem eksportowym polskich przedsiębiorców są wysokorozwinięte państwa Unii Europejskiej korzystające z przywilejów wspólnego rynku. Czy rynek chiński także może być atrakcyjny dla polskiego eksportera? Z jakimi problemami borykają się przedsiębiorcy planujący eksportować do tego kraju? Poniżej przedstawiono stan wymiany handlowej Polski z Chinami, wskazano także na czynniki sprzyjające oraz utrudniające eksport na ten rynek.

Według danych dostarczonych przez Główny Urząd Statystyczny, w roku 2013 wartość eksportu do Chin wyniosła 6,66 mld PLN (1,59 mld EUR). Biorąc pod uwagę fakt, że wartość importu wynosiła 61,13 mld PLN (19,45 mld EUR), gospodarka polska odnotowuje znaczny deficyt w handlu z Państwem Środka (jego wartość wynosi, jak łatwo policzyć 54,47 mld PLN).

Wartość handlu zagranicznego z Chinami eksport do Chin Eksport do Chin   ułatwienia i bariery

Źródło: Główny Urząd Statystyczny

Wyraźnie widoczne jest ujemne, powiększające się saldo w obrocie z Chinami przy jednoczesnym przyroście wartości eksportu i importu. W latach 2008 – 2013 eksport wzrastał średnio o 17 proc. rocznie, natomiast import średnio o 8,8 proc. Zatem eksport wzrastał z większą dynamiką, choć z niższego poziomu.

Wartość eksportu w mld PLN eksport do Chin Eksport do Chin   ułatwienia i barieryŹródło: Opracowanie własne na podstawie danych z Głównego Urzędu Statystycznego

Na pierwszy rzut oka Chiny nie są ważnym partnerem eksportowym dla Polski. Według danych statystycznych, pierwsze miejsce w eksporcie w polskim handlu zagranicznym zajmują kraje europejskie, z których zdecydowana większość cieszy się przywilejami Jednolitego Rynku. Natomiast eksport do Chin stanowi zaledwie 1,03 proc. wartości całkowitego polskiego eksportu. Produktami o największej wartości eksportu do Chin w roku 2013 według danych dostarczonych przez Główny Urząd Statystyczny (dane dla wszystkich kwartałów) była miedź oraz maszyny. Jak widać, dobra eksportowane do Państwa Środka odzwierciedlają rozwijający się charakter gospodarki chińskiej, która potrzebuje surowców naturalnych oraz dóbr przemysłowych do utrzymania tempa rozwoju. PAIIZ, ustami prezesa Majmana szczególnie zachęca przedsiębiorców do prowadzenia działalności eksportowej i inwestycyjnej w sektorach takich jak maszyny górnicze, odnawialne źródła energii oraz żywność w tym przede wszystkim mleko i jego przetwory oraz mięsa.

Dobra o największej wartości eksportu do Chin eksport do Chin Eksport do Chin   ułatwienia i barieryŹródło: Główny Urząd Statystyczny

Czynnikami sprzyjającymi podjęciu działalności eksportowej do Chin są przede wszystkim:

Rozmiar rynku – Chiny z 1,36 mld potencjalnych konsumentów, oraz statusem drugiej gospodarki na świecie pod względem wielkości PKB w cenach bieżących (9,24 bln USD, z rocznym przyrostem powyżej 7 proc.) jest niewątpliwie atrakcyjną destynacją dla eksporterów i inwestorów. Poza tym, warto zwrócić uwagę na wzrost wartości importu chińskiego, który wzrósł o 7,3 proc. do poziomu 1,95 bln USD w 2013 r. Sprawia to, że Chiny są drugim, lub trzecim (w zależności czy Unia Europejska zostanie podliczona jako jedna jednostka) największym importerem na świecie.

Ewolucja mechanizmu rozwoju gospodarczego – zgodnie z ostatnim planem pięcioletnim następuje zmianą modelu rozwojowego państwa z modelu opartego na gospodarce proeksportowej na gospodarkę opartą na konsumpcji wewnętrznej oraz reformach prorynkowych. Przeniesienie priorytetów rozwojowych na konsumpcję wewnętrzną została potwierdzona przez Premiera Li Keqianga na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos we wrześniu 2014 r. Zapowiedziano m.in. zrównoważony rozwój w oparciu o innowacyjną gospodarkę (zarówno innowacje instytucjonalne oraz naukowe i technologiczne), budowę gospodarki niskoemisyjnej (redukcja emisji CO2, rozwój odnawialnych źródeł energii), a także wzrost dochodów ludności, polepszenie ochrony własności intelektualnej, rozwój metropolii oraz obszarów wiejskich.

Wzrost dochodów – wzrost gospodarczy w Chinach przyczynił się do rozwoju klasy średniej, która liczy aktualnie ok. 200 mln obywateli tego kraju. Skutkami wzrostu jest także postępująca urbanizacja, której poziom przekroczył poziom 50 proc. w 2011. Najlepiej wzrost dochodów ludności obrazuje wzrost PKB per capita, którego poziom w 2013 r. wyniósł 9,8 tys. USD i od wielu lat rośnie. Ponadto, obserwowany jest rosnący wzrost średnich płac, co przedstawione jest na poniższym wykresie.

Średnie wynagrodzenie w CNY eksport do Chin Eksport do Chin   ułatwienia i barieryŹródło: China Statistical Yearbook 2013

Co zatem powstrzymuje przedsiębiorców przed eksportowaniem?

Wskaźniki makro – najnowsze wskaźniki makro wskazują, że chińska gospodarka łapie zadyszkę. Wzrost PKB w tym roku osiągnął wartość 7,3 proc. dla trzeciego kwartału 2014 r. Tak złego wyniku nie notowano od 1991 roku. Czasy wzrostu PKB na poziomie ponad 10 proc., napędzanego przez eksport i inwestycje już minęły oraz przewiduje się, że wartość wzrostu PKB może w ciągu najbliższych lat sięgnąć poziomu 5 proc. Spowolnienie gospodarki wynika ze wzrostu wartości juana, słabej konsumpcji wewnętrznej oraz zewnętrznej.

Przyrost PKB w procentach dla Chin w latach 2004 2014 eksport do Chin Eksport do Chin   ułatwienia i barieryŹródło: Bank Światowy oraz National Bureau of Statistics of China

Pomimo wzrostu dochodów ludności, występuje bardzo wysoka skłonność do oszczędzania, co nie przekłada się na wzrost konsumpcji. Pomimo wyższych zarobków, rosną także koszty pracy oraz daje o sobie znać niska skłonność do konsumpcji mieszkańców Chin. Z danych the Economist Intelligence Unit dla roku 2010 wynika, że konsumenci chińscy oszczędzają do 35 proc. dochodów gospodarstw domowych.

Wielu odpowiedzi dostarcza ranking Doing Business opracowany przez grupę Banku Światowego, który wskazuje m.in. na łatwość prowadzenia interesów, zawiłość procedur, wysokość płaconych podatków. Według danych tam przedstawionych, Chiny kontynentalne zajmują 96 miejsce na 189 badanych państw, co plasuje je pośrodku skali według kategorii „łatwość prowadzenia biznesu” (aby rozpoznać rynek chiński oraz skutecznie prowadzić eksport zaleca się utworzenie własnej działalności, na początku wystarczy jedynie biuro przedstawicielskie). Na drodze do rozpoczęcia działalności w Chinach stoi duża liczba procedur (13), a czas na rozpoczęcie działalności wynosi ok. 33 dni. W Chinach kontynentalnych zaobserwowano długie terminy egzekwowania należności umów (do 37 dni) oraz długie terminy oczekiwania na koncesje i zezwolenia budowlane (do 270 dni). Nie bez znaczenia są także wysokie koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa (policzono, że przedsiębiorstwo średniej wielkości płaci ok. 63 proc. podatku od przychodów rocznie). Ponadto, występuje wysoki poziom korupcji mierzony wskaźnikiem Corruption Perception Index opracowany przez Transparency International – wynosi 40, co plasuje Chiny na 80 miejscu. Stanowi to znaczącą przeszkodę w rozwoju społecznym i gospodarczym.

Problemem są także uwarunkowania prawne. Polski eksporter napotka trudności w interpretacji regulacji, które są rozproszone w wielu aktach prawnych. Ponadto, niektóre kwestie regulowane są na poziomie centralnym, niektóre są zróżnicowane na poziomie prowincji. Nieporozumienia mogą być spowodowane przez nikłe przywiązywanie wagi Chińczyków do zapisów obowiązujących w podpisanej umowie (np. dopuszczone jest negocjowanie po jej podpisaniu). Nie bez znaczenia jest także niski poziom ochrony własności intelektualnej, o nieprzestrzeganie której Chiny oskarżane są od lat.

Planując eksport do Chin należy liczyć się z barierami taryfowymi lub pozataryfowymi dostępu do rynku. Jeśli chodzi o bariery taryfowe, Chiny stopniowo obniżają cła oraz inne bariery z powodu zobowiązań związanych z członkostwem z WTO (Światowej Organizacji Handlu). Cła nakładane są ad valorem oraz przyznawane są według klauzuli najwyższego uprzywilejowania lub stawek ogólnych. Ich średnia wartość wynosi 9,5 proc. Z cła zwalniane są m.in. produkty, które przyczyniają się do poprawy poziomu technologicznemu w Chinach.
Środki pozataryfowe obejmują przede wszystkim rozbudowany system certyfikacji oraz licencjonowania. Eksporterzy mogą ubiegać się o certyfikaty w zależności od rodzaju eksportowanego dobra. Są to m.in. certyfikaty CCC – dla dóbr przemysłowych takich jak produkty elektryczne i elektroniczne, silniki, materiały ochronne, zabawki, produkty IT). CFDA – dla rejestracji produktów medycznych, CEL – dla produktów energetycznych, certyfikaty wydawane przez AQSIQ – dla produktów żywnościowych. Na przykładzie certyfikatu CCC (China Compulsory Certification), widoczne jest, że eksporter musi wykazać się sporymi nakładami cierpliwości i kapitału – jego uzyskanie zajmuje ok. 4 – 5 miesięcy, a koszty wynoszą powyżej 7000 juanów, produkty muszą być przebadane w laboratorium, a fabryka poddana audytowi.
Planując eksport do Chin, warto pamiętać, że niektóre produkty muszą mieć przyznaną licencję, zanim trafią na rynek. Dla niektórych dóbr takich jak drób, oleje roślinne, węgiel, kauczuk, ropa naftowa licencje przyznawane są automatycznie (przyznanie licencji ma służyć jedynie monitorowaniu handlu zagranicznego oraz celom statystycznym). W przypadku licencji półautomatycznych, procedura jest dwustopniowa – eksporter ubiega się o pozwolenie na import, następnie w przypadku pozytywnego rozpatrzenia otrzymuje licencję na rok z możliwością przedłużenia na 3 miesiące. W tej kategorii znajdują się substancje potencjalnie szkodliwe dla środowiska oraz niektóre produkty elektroniczne. Licencje wydawane są przez Ministerstwo Handlu lub Ministerstwo Ochrony Środowiska.

Podsumowanie:
Chiny mogą być perspektywicznym rynkiem do prowadzenia eksportu. Z jednej strony to duży rynek, otwarty na import technologii, żywności, elektroniki, w którym zarobki ludności oraz ceny dóbr konsumpcyjnych rosną. Niemniej jednak, przeprowadzane zmiany w systemie gospodarczym sprawiają, że gospodarka wyhamowuje. Wzrost PKB jest najsłabszy od 23 lat, nie następuje pożądany przez rząd wzrost konsumpcji, co spowodowane jest wysoką akumulacją oszczędności przez Chińczyków. Ponadto, należy zwrócić uwagę na skomplikowane regulacje prawne oraz trudności w prowadzeniu interesów w tym kraju, a także bariery taryfowe oraz pozataryfowe wejścia na rynek. Nie ulega jednak wątpliwości, że eksport do Chin wymaga cierpliwości oraz wymaga poniesienia wysokich kosztów początkowych wejścia, dlatego podjęcie tego typu działalności jest rekomendowane dla średnich i dużych przedsiębiorstw, dla których ekspansja w Chinach jest elementem długoterminowej strategii globalnej.

Źródła:
Główny Urząd Statystyczny, Puls Biznesu, Data World Bank, Xinhua, China Statistical Yearbook 2013, National Bureau of Statistics of China, Doing Business, Forbes, Bankier, Transparency International, Go China. Biznes w Chinach. Jak osiągnąć sukces, Materiały konferencyjne: „Rynek Chiński otwarty dla polskich eksporterów” Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera.

Wolny handel z Singapurem już wkrótce

uesg Wolny handel z Singapurem już wkrótceOprócz szeroko komentowanej kontrowersyjnej umowy TTIP Unia Europejska prowadzi równolegle podobne rozmowy z innymi państwami. 17 października ogłoszono zakończenie negocjacji umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Republiką Singapuru. Ostatni element rozmów dotyczył sfery inwestycji – poprzednie części umowy podpisano ponad rok temu, we wrześniu 2013 r.

 

Jest to pierwsza umowa o wolnym handlu Unii z krajem strefy ASEAN. Choć początkowo planowano rozpoczęcie negocjacji z całym blokiem jednocześnie, jednak pewne rozbieżności sprawiły, że zdecydowano się na prowadzenie rozmów z poszczególnymi krajami indywidualnie. Singapur, jako najbardziej rozwinięty z krajów ASEAN, stał się naturalnym pierwszym kandydatem do rozpoczęcia negocjacji. Podpisanie umowy według wysokich oficjeli UE stanie się pozytywnym wzorem dla pozostałych krajów regionu, który stanowi ważny rynek zbytu dla europejskich produktów (trzeci partner handlowy UE po USA i Chinach).

 eksportuesg Wolny handel z Singapurem już wkrótce

Singapur jest dla Unii piętnastym partnerem handlowym ogółem (piątym w Azji), a UE dla Singapuru – trzecim. W 2013 r. obroty handlowe pomiędzy oboma podmiotami wyniosły ponad 46 mld EUR. Unia w ubiegłym roku wyeksportowała do Singapuru towaru o wartości 29,2 mld EUR oraz usługi o wartości 16,6 mld EUR. Jeśli chodzi o bezpośrednie inwestycje, Unia Europejska jest najwwiększym inwestorem w Singapurze. Jej wkład wynosił w 2012 r. 118,7 mld EUR, co stanowiło 25,9% wszystkich BIZ u azjatyckiego partnera. Z kolei Singapur jest drugim największym azjatyckim inwestorem w Unii z BIZ na poziomie 68,6 mld EUR w 2012 r.

Eksport towarów z naszego kraju do położonego na Półwyspie Malajskim miasta-państwa wyniósł w 2013 r. 554,1 mln EUR, natomiast import stamtąd – 712,2 mln EUR. Do głównych towarów eksportowanych z Polski do Singapuru należą wyroby konstrukcyjne z żeliwa i stali, urządzenia mechaniczne, aparaty telefoniczne, podwozia oraz statki. Najwięcej importujemy chemikaliów, sprzętu drukarskiego, urządzeń elektronicznych, nośników pamięci oraz statków. Ogólna wartość polskiego eksportu do Singapuru rośnie w ostatnich latach poza rokiem 2012, kiedy odnotowano nieznaczny spadek. Dane za pierwsze 2 kwartały bieżącego roku potwierdzają rosnącą tendencję – w tym okresie wyeksportowaliśmy niemal tyle produktów, co w całym roku 2012.

eksportplsg Wolny handel z Singapurem już wkrótce

Eksperci szacują, że dzięki umowie o wolnym handlu z Singapurem eksport UE wzrośnie o 1,4 mld EUR w ciągu 10 lat. Wpływ na PKB Unii będzie znikomy. Na umowie bardziej skorzysta Singapur, który zwiększy eksport o ok. 3,5 mld EUR, a jego PKB wzrośnie o 0,94%. Pozytywny wpływ wolnego handlu widać jednak m.in. na przykładzie umowy z Koreą Południową – unijny eksport towarów, co do których zliberalizowano zasady handlu, wzrósł o 54% w pierwszym roku obowiązywania porozumienia, podczas gdy pozostałych – jedynie o 20%.

Pomimo pozornie niewielkiego wpływu umowy na gospodarkę UE, niezwykle ważne jest polityczne znaczenie dokumentu. Obecnie prowadzone są także podobne negocjacje z Japonią oraz z innymi krajami ASEAN – Malezją, Wietnamem i Tajlandią – i sukces rozmów z Singapurem może pozytywnie wpłynąć na tych azjatyckich partnerów i otworzyć ich rynki dla europejskich produktów. Na razie jednak dokument musi zostać ratyfikowany przez parlamenty obu sygnatariuszy.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Główny Urząd Statystyczny, Komisja Europejska, Eurostat, Forsal.pl

TTIP nieco mniej tajemniczy

ueusa TTIP nieco mniej tajemniczy

Kontrowersje związane z negocjacjami umowy TTIP (więcej na ten temat TUTAJ) i wywoływane tym niepokoje w społeczeństwie skłoniły władze Unii Europejskiej do odtajnienia wytycznych obowiązujących europejskich negocjatorów.

 

 

 

9 października na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej, której od grudnia przewodniczyć będzie były premier Polski Donald Tusk, zdecydowano o odtajnieniu wytycznych w zakresie negocjacji dotyczących Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Z treścią dokumentu można zapoznać się pod TYM LINKIEM.

 

Źródło: Ministerstwo Gospodarki

Współpraca gospodarcza Polski z Afryką

rece Współpraca gospodarcza Polski z AfrykąWspółpraca gospodarcza Polski z krajami afrykańskimi rozwija się w szybkim tempie. Perspektywiczność handlu z Czarnym Lądem i lokowania tam inwestycji dostrzegają zarówno rząd, jak i sami przedsiębiorcy. Gospodarki krajów afrykańskich rozwijają się dynamicznie i według szacunków w najbliższych dwóch latach 7 z 10 krajów o największym wzroście gospodarczym na świecie stanowić będą właśnie one.

 

 

Handel z Afryką stanowi jedynie 1% naszych obrotów handlowych, jednak ostatnio charakteryzuje się on wysoką dynamiką – w 2013 r. wzrosły one o 32% w porównaniu do roku poprzedniego i osiągnęły poziom 4,5 mld USD. Zgodnie z danymi Ministerstwa Gospodarki i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych eksport do RPA wzrósł w 2013 r. o 21%, do Zambii o 40%, do Etiopii o 75%, do Mozambiku o 81%, a do Angoli aż o 108%. W okresie styczeń-lipiec 2014 r. wartość obrotów wyniosła 2,99 mld USD. W ciągu dwóch lat lanuje się zwiększenie udziału obrotów handlowych z krajami afrykańskimi do 3% wartości całości. Korzyści ze współpracy są obopólne – polskie przedsiębiorstwa zdobywają nowe rynki zbytu, a Afrykanie – stabilnego i wiarygodnego partnera w Europie. Współpracę ułatwiać będzie z pewnością podpisanie porozumienia EPA (Economic Partnership Agreement) pomiędzy Afryką Zachodnią a Unią Europejską, którego negocjacje zakończono w lipcu.

Już około 3 tys. polskich firm jest obecnych na rynkach afrykańskich, z czego 350 rozpoczęło tam działalność w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. W Senegalu w sektor wydobywczy zainwestowała Grupa Azoty, a w Namibii – Kulczyk Investments. Z kolei Asseco będzie tworzyło system informatyczny w Etiopii, a Ursus będzie dostarczał tam ciągniki. Do projektów, na wykonanie których polskie firmy mogą w najbliższym czasie uzyskać kontrakty, należą m.in. budowa terminali na olej w Nigerii (150 mln USD), budowa rafinerii, produkcja ciągników w Angoli oraz dostawa helikopterów.

Odbywają się spotkania na szczeblu rządowym. Premier Donald Tusk odwiedził Nigerię, RPA i Zambię, a do naszego kraju przyjechał wiceprezydent RPA Kgalema Motlanthe. Zorganizowano także wyjazdy do Senegalu, Ghany czy Nigerii, podczas których nawiązywano również relacje biznesowe. W rezultacie wizyty w Senegalu tamtejszy rząd zadecydował o otworzeniu ambasady w Warszawie. W planach była wizyta premiera w Etiopii, jednak z uwagi na zmianę szefa polskiego rządu została ona przesunięta.

Współpraca gospodarcza Polski z Afryką była tematem konferencji, która odbyła się 9 października w PAIIZ. W spotkaniu wzięła udział m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarski Ilona Antoniszyn-Klik. Wiceminister wskazała tamtejszy rynek jako perspektywiczny dla przedsiębiorców działających w branży górniczej, budowlanej, energetycznej, elektromaszynowej, meblarskiej, farmaceutyczno-medycznej oraz IT. Jako główne cele wskazała jednak poprawę stosunków gospodarczo-handlowych, ekspansję polskich produktów spożywczych oraz promocję polskich firm i marek.

Wiceminister przypomniała, że funkcjonują rządowe programy aktywnie wspierające działalność i inwestycje w Afryce. W fazie przygotowań znajduje się program wsparcia finansowego (gwarantowanie kredytów). Obecnie do czołowych projektów należy GoAfrica, czyli program wsparcia dla polskich przedsiębiorstw zamierzających zaistnieć przede wszystkim w takich krajach jak Algieria, Nigeria, Kenia, Angola, Mozambik i RPA, ale nie tylko – wsparcie dostaną wszystkie firmy planujące wejście na dowolny afrykański rynek w dowolnej branży. W ramach projektu organizowane są różnego rodzaju wydarzenia. W 2013 r. miały miejsce 4 misje typu fact finding do Nigerii, RPA, Zambii i Algierii, misje biznesowe polskich przedsiębiorców do Nigerii (28 firm), RPA (22 firm) i Zambii (20 firm), fora biznesowe w Abudży, RPA i Lusace, seminarium gospodarcze Polska-Angola, seminarium dla polskich i południowoafrykańskich firm w Johannesburgu oraz kongres POLANDAFRICA 2013 w Łodzi.

Kolejna edycja POLANDAFRICA odbędzie się w dniach 27-28 listopada 2014 r. Zgromadzi przedstawicieli rządów RP i krajów afrykańskich, organizacji biznesowych, izb gospodarczych oraz przedsiębiorców. Ważnymi elementami konferencji są wystawa, katalog i reklama internetowa, gdzie uczestnicy będą mogli przedstawić swoje produkty. Współpraca gospodarcza Polski z Afryką jest pełna perspektyw na skuteczną internacjonalizację polskich przedsiębiorstw na tamtejsze rynki i jej rozwój stanowi ważny element polityki naszego kraju.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, GoAfrica, POLANDAFRICA, Puls Biznesu, Portal gospodarczy wnp.pl

Handel z Białorusią coraz ważniejszy

plby Handel z Białorusią coraz ważniejszyW obliczu napiętych stosunków z Federacją Rosyjską ważnym partnerem Polski w kwestii wymiany handlowej ze Wschodem może stać się Białoruś. Przedstawiciele kraju, który do niedawna był bojkotowany z uwagi na niedemokratyczne rządy Alaksandra Łukaszenki, w ostatnim czasie kilkukrotnie spotykali się z członkami polskiego rządu. W dniach 1-2 października bieżącego roku w Brześciu miała miejsce XVIII edycja polsko-białoruskiego seminarium „Dobre sąsiedztwo”, podczas którego doszło do spotkania wicepremierów obu państw – Janusza Piechocińskiego i Michaiła Rusego. Rozmawiano o inwestycjach, wsparciu dla biznesu i likwidacji barier handlowych.

Minister Piechociński podkreślił wagę partnerstwa gospodarczego obu państw, wskazując na jego rozwój w ostatnich miesiącach. Zgodnie ze słowami wicepremiera w okresie styczeń-lipiec 2014 r. handel z Białorusią pod względem eksportu z Polski wzrósł o 3,1% do poziomu 1,3 mld USD, a pod względem importu – o 22,3% do poziomu 570 mln USD. Naszymi głównymi towarami wysyłanymi za Bug są wyroby przemysłu motoryzacyjnego i elektromaszynowego, tworzywa sztuczne oraz kosmetyki. Zgodnie ze słowami Wiaczasława Reŭta, wiceprezesa Białoruskiej Izby Handlowo-Przemysłowej, oba kraje dążyć będą do osiągnięcia obrotu towarowego na poziomie 3 mld USD na koniec 2014 r.

Widać także wzrost znaczenia polskich inwestycji na terytorium Białorusi. W 2013 r. 530 tamtejszych spółek posiadało polski kapitał, z czego 30 działało w specjalnych strefach ekonomicznych w Brześciu i Grodnie. Poziom polskich BIZ na Białorusi wyniósł na koniec I kwartału 2014 r. ok. 150 mln USD, 43% z nich ulokowane było w brzeskiej SSE. Główne branże, w których działają te podmioty, to przemysł spożywczy, drzewny, produkcja mebli, opakowań, wyrobów z tworzyw sztucznych i rolnictwo.

Embargo ze strony Rosji oraz spadek siły nabywczej Ukrainy powoduje, że współpraca z trzecim pod względem obrotów partnerem handlowym z WNP zyskuje na znaczeniu. Obszary wskazane przez Janusza Piechocińskiego, w których dostrzega się perspektywy obopólnych korzyści, to branże rolno-spożywcza, energetyczna, transportowa i logistyczna (specjaliści dostrzegają też potencjał tkwiący w branży budowlanej czy turystycznej). Wiceszef rządu wezwał do oparcia relacji na wymianie technologii i nowoczesnych rozwiązaniach, a także na szukaniu możliwości współpracy organizacji i stowarzyszeń, banków oraz na wymianach studenckich. Zauważył, że jedną z kluczowych spraw jest kwestia odprawy granicznej zarówno towarów, jak i osób.

Handel z Białorusią stał się w ostatnich miesiącach furtką na rynek rosyjski dla unijnych produktów rolno-spożywczych, np. dla polskich jabłek. Ponieważ oficjalnie nasze owoce nie mogą wjechać na terytorium Federacji, producenci wysyłają je na Białoruś, która pomimo obecności w Unii Celnej nie poparła embarga. Tam jabłka przechodzą normalną procedurę celną, po czym są przepakowywane do innych pudełek uniemożliwiających identyfikację pochodzenia, po czym jadą dalej do Rosji. Tego typu zagrania polskich eksporterów można było zaobserwować już podczas poprzedniego embarga w latach 2005-2007. Zdarza się jednak, że rosyjskie służby graniczne zatrzymują towary, co do których mają podejrzenia.

Ocieplenie stosunków polsko-białoruskich jest pozytywnym sygnałem dla polskich eksporterów. Internacjonalizacja przedsiębiorstw na Wschód jest dobrym sposobem na dywersyfikację rynków zbytu. Sytuacja polityczna powoduje, że Republika Białoruś jawi się jako coraz ważniejszy partner, mimo że sprawy wewnętrzne i styl kierowania państwem przez Alaksandra Łukaszenkę wciąż nie odpowiada demokratycznym standardom.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Zwiazda, TVP Info.

współpraca polsko-ukraińska

Jak wojna wpłynęła na eksport na Ukrainę?

pluk Jak wojna wpłynęła na eksport na Ukrainę?

Konflikt na wschodzie Ukrainy, choć oddalony od granic Polski, wpływa na nasz kraj zarówno w wymiarze politycznym, jak i gospodarczym. W mediach mówi się głównie o problemach z wymianą handlową z Rosją, związanych m.in. z embargiem na produkty rolno-spożywcze (więcej szczegółów TUTAJ). Jednak na kryzysie mocno ucierpiała również wymiana handlowa z samą Ukrainą.

 

Eksport na Ukrainę w I półroczu bieżącego roku wyniósł ok. 6,17 mld PLN, co w porównaniu z analogicznym okresem 2013 r. oznaczało spadek aż o 25,7%. Ekonomiści wskazują na spadek wartości hrywny jako jeden z głównych czynników blokujących import towarów przez tamtejsze podmioty. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Ukrainy w okresie od 3 stycznia do 1 lipca wartość lokalnej waluty spadła z 8,15 UAH za 1 USD do 11,79 UAH za 1 USD. Na dzień 2 października hrywna straciła jeszcze bardziej na wartości i obecnie 1 USD kosztuje aż 12,95 UAH. Następują także stopniowy dalszy spadek siły nabywczej ukraińskich konsumentów oraz kłopoty z płynnością finansową hurtowników i detalistów wywołane zmniejszeniem aktywności banków (akcja kredytowa, realizacja operacji), w rezultacie czego wydłużają się terminy płatności.

Wskutek obniżenia wartości wymiany handlowej z Ukrainą kraj ten spadł z 9. na 15. miejsce w rankingu naszych największych partnerów handlowych pod względem eksportu (spadek udziału w całości z 2,6% do 1,8%), utrzymując 21. miejsce pod względem importu (wzrost udziału w całości z 1% do 1,2%). W porównaniu z I półroczem 2013 r. w bieżącym roku import wzrósł o 18,5% do poziomu 3,91 mld PLN. Jeśli chodzi o bezpośrednie inwestycje zagraniczne Polski na Ukrainie, na dzień 1 lipca wynosiły one 1,1 mld USD, co oznaczało spadek o 0,1 mld USD w ciągu pół roku. Nasze inwestycje stanowią 2,2% całości wszystkich BIZ na Ukrainie i 2,84% BIZ pochodzących z krajów Unii Europejskiej.

W najgorszej sytuacji znajdują się polskie firmy, które posiadały aktywa na anektowanym przez Rosję Krymie. Niejasny status prawny tego terytorium sprawia, że nie pozostało im nic innego niż wycofanie się z tego regionu. Są to jednak pojedyncze przypadki, a z reguły przedsiębiorcy planują kontynuować działalność na Wschodzie, choć oczywiście sytuacja zmusza ich do weryfikacji zakresu i szukania nowych sposobów funkcjonowania na rynku ukraińskim. Należy mieć nadzieję, że kryzys zostanie wkrótce zażegnany, a polski eksport na Ukrainę wróci do poziomu sprzed wybuchu konfliktu. Analitycy PKO BP wyliczyli, że spadek eksportu na Ukrainę o 10 pkt proc. pociąga za sobą spadek tempa wzrostu gospodarczego Polski o 0,1 pkt proc. Niestety nie ma jeszcze danych dotyczących kolejnego kwartału, ale jeśli drugie półrocze 2014 r. będzie pod względem wymiany handlowej z Ukrainą podobne do pierwszego, problemy wschodniego sąsiada będą nas kosztowały ok. 0,25% PKB.

 

Źródła: Puls Biznesu, Gazeta Wyborcza, Główny Urząd Statystyczny, Derżawnyj komitet statystyky Ukrajiny, Nacionalnyj bank Ukrajiny

Eksport żywności do Czech

plcz Eksport żywności do Czech

Gdy w 2012 r. ujawniono tzw. aferę solną, skandal miał swoje konsekwencje również poza granicami Polski, szczególnie u naszych południowych sąsiadów Czechów. To właśnie tam doszło do zmasowanej akcji mającej na celu zdyskredytowanie polskiej żywności. W mediach straszono niebezpiecznymi dla zdrowia i życia substancjami, rzekomo obecnymi w produktach sprowadzanych zza Sudetów. Atmosferę zagrożenia podsycali nawet państwowi urzędnicy w publicznych wypowiedziach, wzywając do bojkotu żywności pochodzącej z Polski.

Na szczęście pierwotna panika związana z polską żywnością wydaje się powoli odchodzić w przeszłość. Nasze produkty spożywcze nie tylko utrzymały swoją pozycję na rynku, ale ich import do Czech systematycznie rośnie. Obecnie 16% importowanej żywności w tym kraju pochodzi z Polski, co sytuuje ją na drugim miejscu za Niemcami (ok. 25%). Poziom eksportu żywności do Czech prezentuje poniższy wykres.

Eksportzywnoscidoczech Eksport żywności do Czech

Eksport żywności do Czech  w ostatnich latach stale rósł aż do wartości 902,5 mln EUR w roku 2013. Problemy związane z bojkotem wpłynęły jedynie na spowolnienie tempa wzrostu, jednak nie przyniosły załamania. Jednocześnie rósł udział polskiej żywności w czeskim imporcie (jeszcze w 2009 r. wynosił 15,5%, dziś – ponad 16%). Głównymi produktami, które trafiały za południową granicę w 2013 r., były mięso i wyroby mięsne (23,2%), wyroby mleczne i jaja (17,2%) oraz zboża i wyroby ze zbóż (14,2%).

Ważnym wydarzeniem stały się także coroczne Dni Polskiej Gastronomii i Kultury odbywające się w Pradze. Dzięki tego typu imprezom czescy konsumenci zapoznają się z polskimi specjałami i mają szansę przekonać się, że wcale nie są one trujące, jak donosiły media nad Wełtawą, a przy okazji charakteryzują się korzystną relacją jakości do ceny. W drugiej połowie 2014 r. Ministerstwo Rolnictwa planowało wydać 1,5 mln PLN na różnego rodzaju targi w Czechach i na Słowacji oraz kampanie medialne promujące polskie produkty i marki.

Medialna nagonka wywołała jednak pewne negatywne efekty w nastrojach społeczeństwa. W badaniu przeprowadzonym przez firmę Media Research 30% czeskich konsumentów uznało, że polska żywność jest niezdrowa, niebezpieczna lub słabej jakości, a 60% powiedziało, że jej unika. Klienci w supermarketach zaczęli zwracać uwagę na kraj pochodzenia towaru, coraz częściej wybierając czeskie produkty. Wobec tej sytuacji wiele sieci handlowych  stara się sprowadzać polską żywność pod markami niekojarzącymi się z naszym krajem, choć jest świadoma jej jakości.

Kontrowersje wśród polskich eksporterów wzbudza także osoba wicepremiera i ministra finansów Republiki Czeskiej Andreja Babiša. Miliarder, właściciel wielu spółek z branży spożywczej (a także chemicznej i medialnej) jest oskarżany o podsycanie wspomnianej nagonki na polską żywność, m.in. niezbyt cenzuralną wypowiedzią na temat zaoferowanej mu w programie telewizyjnym kiełbasy. Niechęć Babiša do importowanej żywności jest z pewnością ugruntowana tym, że sam działa w branży i im więcej żywności Czechy sprowadzą, tym mniej pieniędzy trafia do jego kieszeni. Należy mieć nadzieję, że osobiste interesy nie wpłyną na działalność przedsiębiorcy jako jednej z najważniejszych osób w państwie, choć w koalicyjnej umowie, jaką jego partia ANO 2011 zawarła z ČSSD i KDU-ČSL, znalazły się słowa o „potrzebie stworzenia przestrzeni na czeskim rynku dla rodzimych produktów, np. poprzez zaostrzenie kontroli u zagranicznych wytwórców”.

Z drugiej strony, dobrze rokuje na przyszłość wypowiedź ministra rolnictwa Republiki Czeskiej Mariana Jurečki, który stwierdził, że obu krajom zależy na zgodnej współpracy w kwestii bezpieczeństwa żywności, jej jakości oraz relacji między odpowiednimi ministerstwami obu państw. Jurečka ma nadzieję na dalszy owocny rozwój kooperacji, jednak zauważa problemy związane z rosyjskim embargiem, co może grozić nadwyżką żywności na rynkach europejskich.

To, że czeski rząd poważnie traktuje kwestię spożywczego embarga, potwierdza nałożony na importerów żywności obowiązek zgłoszenia zarówno towaru, jak i jego planowanej ceny na 48 godzin przed wprowadzeniem go do obrotu. Protekcjonistyczne działania budzą niepokój importerów oraz ich zagranicznych partnerów – firmy obawiają się oskarżeń o sprzedaż produktów niskiej jakości bądź niepełnowartościowych w wypadku podania ceny niższej niż w ofercie lokalnych producentów.

Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, ocenia ten ruch jako element cichej wojny handlowej w Unii Europejskiej. Z uwagi na funkcjonowanie zarówno Czech, jak i Polski w ramach jednolitego rynku europejskiego ekspert wzywa do zaprotestowania przeciwko takim działaniom na forum UE, gdyż można je zakwalifikować jako naruszenie swobody przepływu towarów i równych szans dla producentów z całej Unii.

Na koniec warto przypomnieć, że nie tylko polska żywność stała się celem czarnego PR czeskich producentów – również branża stolarki budowlanej doświadczyła ataków ze strony mediów i lokalnej konkurencji. Mówiono, że polskie okna są niskiej jakości, a konsumentów wzywano do żądania od firm budowlanych gwarancji, że nie montują one okien pochodzących z naszego kraju. W tych działaniach Czesi odnieśli pewien sukces, gdyż wartość eksportu polskiej stolarki okiennej wyraźnie spadła, jednak tłumaczy się to przede wszystkim zmianą głównych destynacji eksportowych polskich producentów z krajów ościennych na dalsze rynki docelowe np. Francję czy Włochy.

 

Źródła: WPHI Praga, Polska Agencja Prasowa, Gazeta Wyborcza, Polityka, Polskie Radio, Portal Spożywczy

Co przyniesie umowa TTIP?

ueusa Co przyniesie umowa TTIP?Konflikt na Ukrainie, aktywność terrorystyczna na Bliskim Wschodzie czy zmiany rządowe w kraju i w UE zajmują obecnie czołówki stron gazet, stanowiąc główne tematy rozmów polityków i społeczeństwa. Tymczasem w cieniu powyższych wydarzeń negocjowana jest bardzo ważna dla europejskiej gospodarki umowa pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi dotycząca utworzenia strefy wolnego handlu – tzw. TTIP.

 

Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP, pol. Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) to otoczone dotychczas nimbem tajemnicy porozumienie pomiędzy dwoma największymi gospodarkami świata (według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Unii wyniosło w 2013 r. ok. 17,4 bln USD, natomiast Stanów – ok. 16,2 bln USD). Z uwagi na fakt, że proces negocjacyjny jest utajniony, do informacji publicznej podaje się jedynie niepełne informacje, a ostateczny kształt umowy oraz szczegółowe ustalenia będą podane w późniejszym okresie, już po zakończeniu procesu.

Jak powiedział komisarz UE ds. handlu, Karel de Gucht, otwarte negocjacje nie są możliwe. Tajność przygotowywanego porozumienia wywołuje podejrzenia o chęć wprowadzenia bocznymi drzwiami ustaleń niekorzystnych dla obywateli bądź kontrowersyjnych, jak miało to miejsce w przypadku umowy ACTA. Niepokój zwiększa też fakt, iż to właśnie de Gucht był jednym z głównych orędowników wprowadzenia umowy o prawie własności intelektualnej.

Nie wiadomo również, kiedy umowa wejdzie w życie. Według wstępnych szacowań pod koniec 2013 r. europejska strona negocjacji chciała wejścia w życie TTIP w ciągu roku, czyli pod koniec 2014 r. Termin ten jest jednak niemożliwy do wypełnienia z uwagi na przedłużające się negocjacje, a także ewentualną amerykańską procedurę legislacyjną – Kongres USA ma prawo wprowadzać poprawki przed ratyfikacją umowy, co może jeszcze bardziej opóźnić finisz rozmów. Szybka ścieżka wprowadzenia umowy została przyjęta jedynie w UE (akceptacja Parlamentu UE i krajów członkowskich). Obecnie mówi się o zakończeniu negocjacji w 2015 r., jednak bez podawania konkretnego kwartału.

Dostrzega się również zagrożenie płynące z prawdopodobnego umieszczenia w umowie mechanizmu ISDS (Investor-State Dispute Settlement), który pozwala na pozwanie do sądu arbitrażowego państwa przez zagranicznego inwestora i umożliwia korporacjom uzyskać odszkodowanie za domniemane straty wywołane np. regulacjami prawnymi chroniącymi obywateli czy zasoby naturalne danego kraju. Z uwagi na kontrowersje Komisja Europejska wstrzymała negocjacje w tym elemencie umowy i ogłosiła konsultacje społeczne, podczas których otrzymała prawie 150 tys. głosów organizacji i indywidualnych obywateli, wyrażających zaniepokojenie planami wprowadzenia omawianych rozwiązań do TTIP. Rezultaty badania mają być opublikowane w listopadzie 2014 r.

Z drugiej strony, do głównych ułatwień, które według doniesień ma przynieść podpisanie umowy, ma być uproszczenie kwestii związanych z wizami, normami i licencjami. Pierwsza z kwestii szczególnie interesuje polskich przedsiębiorców, którzy napotykali często problemy z uzyskaniem pozwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych dla swych pracowników świadczących usługi w ramach kontraktów. TTIP ma także uprościć procedury związane z certyfikacją, standaryzacją, normami technicznymi, oznakowaniem i bezpieczeństwem produktów oraz z wymogami sanitarnymi i fitosanitarnymi, co ma szczególny wpływ na eksport polskich produktów rolnych za ocean. Nie będzie natomiast dotyczyła m.in. kwestii żywności GMO.

Utworzenie strefy wolnego handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi wyeliminuje cła i uprości procedury administracyjne. Dane Komisji Europejskiej mówią, że obecnie koszty barier pozataryfowych w handlu UE-USA wynoszą od 10 do 20% wartości towarów i to one, a nie cło (średnio ok. 4%), stanowią główny powód wysokiego kosztu transatlantyckiej wymiany handlowej.

Jednym z głównych celów TTIP jest także ułatwienie przedsiębiorcom inwestycji bezpośrednich. USA są ósmym największym inwestorem w Polsce (według danych NBP 10,7 mld USD w 2012 r.) i odpowiadają za 4,6% wszystkich BIZ w naszym kraju. Sektory, które najczęściej korzystają z napływu amerykańskiego kapitału, to przemysł (59%), działalność finansowa i ubezpieczeniowa (12%) oraz handel i naprawa samochodów (10%). Jeśli wziąć pod uwagę również inwestycje Amerykanów w Polsce za pośrednictwem innych krajów, można ocenić ich tutejszą aktywność na 20-30 mld USD. Na koniec 2012 r. prawie 800 spółek działających w naszym kraju miało związek kapitałowy ze Stanami Zjednoczonymi. Przekłada się to na 180 tys. zatrudnionych osób. Z kolei USA po podpisaniu umowy TTIP spodziewają się inwestycji europejskich przedsiębiorstw na poziomie 3 mld USD.

Zgodnie z „Małym rocznikiem statystycznym Polski 2013” wartość polskiego eksportu do USA w 2013 r. wyniosła 14,11 mld PLN (wzrost o 20% w stosunku do roku poprzedniego), natomiast importu z tego kraju – 17,35 mld PLN (wzrost o 4,6%). Wymiana handlowa tyczy się przede wszystkim przemysłu elektromaszynowego. Wyroby z tego sektora stanowią 52% towarów wywożonych z Polski do Stanów oraz 58% towarów przywożonych. Z uwagi na inwestycje amerykańskie w sektor lotniczy (m.in. przejęcie PZL Mielec przez Sikorsky Aircraft na przełomie 2006 i 2007 r.) dużą część stanowią silniki turboodrzutowe i turbośmigłowe oraz turbiny gazowe.

UE i USA wspólnie odpowiadają za 1/3 światowego handlu, połowę światowego PKB i 40% światowej produkcji. Dziennie wymiana handlowa między nimi warta jest 2 mld USD. Tylko w początkowym okresie obowiązywania TTIP zyski przedsiębiorców z tytułu liberalizacji handlu szacuje się na 120 mld USD, a zwiększenie zatrudnienia – na 13 mln.

Warto przypomnieć, że niedawno podpisano porozumienie o wolnym handlu pomiędzy UE a Kanadą (CETA, Comprehensive Economic and Trade Agreement), które ma wejść w życie w 2016 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza; Forbes; Puls Biznesu; International Business Times; Główny Urząd Statystyczny; Międzynarodowy Fundusz Walutowy