Wpisy

Rozwój wymiany handlowej z Chinami

Hong Kong harbour 300x180 Rozwój wymiany handlowej z ChinamiPolska jest największym partnerem handlowym Chińskiej Republiki Ludowej w regionie Europy Środkowej i Wschodniej, a ChRL jest największym partnerem handlowym Polski w całej Azji. Rozwój wymiany handlowej z Chinami trwa, ale polsko-chińskie relacje handlowe cechuje bardzo duża asymetria i rosnący deficyt.

Polski eksport do Chin pozostaje zdominowany przez jedną spółkę, KGHM Polska Miedź. W 2016 r. do Chin eksportowano miedź i wyroby z miedzi o wartości ponad 400 mln USD, co oznaczało spadek o 41,7% w stosunku do 2015 r. oraz spadek ogólnego udziału tego towaru w eksporcie do Chin o ok. 13 p. proc. Miedź i wyroby miedziane pozostają jednak najważniejszym towarem eksportowanym na rynek chiński (ok. 1/3 całości eksportu). Na dalszych pozycjach znajdują się m.in. maszyny, meble, pojazdy i urządzenia elektryczne. Ważnym towarem eksportowym są artykuły rolno-spożywcze, szczególnie nabiał, mięso oraz cukier i wyroby cukiernicze. Istotne jest również otwarcie rynku chińskiego pod koniec 2016 r. na świeże jabłka z Polski.

Import z ChRL do Polski obejmuje przede wszystkim towary wysoko przetworzone. Są to m.in. części do telefonów i urządzenia komputerowe. Poza nimi na polski rynek z Chin trafiają towary tj. odzież, dodatki odzieżowe i obuwie, zabawki, gry oraz oświetlenie.

Prawie 26 mld USD wymiany handlowej, niecałe 2 mld na eksport – dlaczego?

Na podstawie danych GUS, w 2016 r. wymiana handlowa Polski z Chinami wyniosła 25 856 mln USD, co oznaczało wzrost o 4,8% w stosunku do roku poprzedniego. Na wzrost tej wartości wpłynął przede wszystkim wzrost importu o 1,29 mld USD (4,9%) do prawie 24 mld USD, podczas gdy eksport do Chin spadł o 106 mln USD (5,4%) do niewiele ponad 1,9 mld USD. Oznacza to, że deficyt wymiany handlowej wyniósł 22 034 mln USD na niekorzyść Polski, a import z Chin stanowił 12,5-krotność naszego eksportu do tego kraju. W pierwszej połowie 2017 r. polski eksport do Chin wzrósł o 14,8%, jednak wzrost importu z Chin o 8% spowodował zwiększenie deficytu o kolejne 7,4%, przy 8,5% wzrostu ogólnej wartości obrotów towarowych. Do września 2017 r. wartość wymiany handlowej z Chinami wyniosła prawie 21 mld USD (eksport: 1,62 mld USD, import: 19,37 mld USD, deficyt: 17,75 mld USD).

Na tak znaczącą asymetrię wpływa szereg czynników. Chiny są jednym z trzech najważniejszych dla Polski eksporterów towarów, obok Niemiec i Rosji. Jednocześnie, Polska jest na 8. miejscu wśród największych partnerów handlowych Chin w Unii Europejskiej, jednak dopiero na 15. miejscu jeśli chodzi o eksporterów – wyżej są nawet Czechy i Węgry. Eksperci zwracają uwagę na to, że Polska i polskie marki są słabo promowane i mało rozpoznawalne na arenie międzynarodowej. Inne utrudnienia wiążą się ze ścisłymi regulacjami, biurokracją i niedostosowanym do chińskich realiów modelem biznesowym, przez które polskie firmy nie potrafią przebić się na chiński rynek i co spowalnia rozwój eksportu.

Perspektywy rozwoju wymiany handlowej z Chinami

Na rozwój wymiany handlowej z Chinami w ostatnich latach wpłynęły m.in. powstanie w 2012 r. inicjatywy 16+1, czyli formatu współpracy ChRL z 16 państwami Europy Środkowej i Wschodniej, a także otwarcie w 2013 r. kolejowej trasy towarowej z Łodzi do Chengdu, w prowincji Syczuan (przedłużonej w 2015 r. do Xiamen, w prowincji Fujian). Dzięki nowemu połączeniu kolejowemu zwiększyły się dwustronne obroty towarowe; ich wolumen wzrósł o ok. 30%.

Spośród wszystkich krajów inicjatywy 16+1, poza Chinami, Polska jest krajem o największym PKB i największym znaczeniu politycznym, dlatego uznawana jest za nieoficjalnego lidera w regionie. Polska ma jednak ograniczony wpływ na charakter współpracy regionalnej, bo pomimo wielostronnego formatu, relacje Chin z poszczególnymi krajami inicjatywy, w tym z Polską, istnieją przede wszystkim w wymiarze bilateralnym. Poza tym, rozwój wymiany handlowej z Chinami w zakresie 16+1 odbywa się poza ramami polityki UE, dlatego przedstawiciele organów unijnych nie patrzą przychylnie na tę inicjatywę, widząc ją jako narzędzie wpływu Chin na Wspólnotę i zagrażające jej jedności.

Elementem, na który warto zwrócić szczególną uwagę, jest rozwój bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. W 2016 r. wartość chińskich inwestycji w naszym kraju była wyższa niż przez ostatnich kilkanaście lat łącznie i wyniosła ponad 0,5 mld USD (w porównaniu do 10 mln USD w roku poprzednim), głównie w sektorze energetycznym i infrastrukturalnym. Wraz z pojawieniem się chińskiego kapitału, Polska znalazła się w drugiej dziesiątce rynków kluczowych dla chińskich inwestycji według raportu grupy Knight Frank.

Polski przedsiębiorco – rozwijaj eksport do Chin!

Rozwój polsko-chińskiej wymiany handlowej przebiega przede wszystkim w kontekście budowy Nowego Jedwabnego Szlaku i flagowej strategii ChRL, czyli One Belt One Road (ang. Jeden pas, jedna droga). W skali tego ogromnego geopolitycznego projektu miejsce Polski jest raczej symboliczne, choć jest jednocześnie dużą szansą dla naszego kraju, m.in. około pół miliarda konsumentów na europejskim rynku jest zaopatrywana dzięki węzłom logistycznym na terenie naszego kraju, a Polska jest określana jako „brama do Europy”.

Wzmożoną obecność chińskiego kapitału w Polsce można odbierać pozytywnie. Pod znakiem zapytania pozostaje jednak kwestia dysproporcji w handlu z Chinami. Warto, aby polskie przedsiębiorstwa opracowywały swój model internacjonalizacji i strategie rozwoju działalności eksportowej na rynek chiński. Biorąc pod uwagę ogromne różnice w potencjale gospodarczym naszych krajów, Polska pełni istotną rolę w otwarciu się Chin na Europę, a rozwój wymiany handlowej z Chinami i jego perspektywy pozostają korzystne.

Zobacz też: Go to Brand.pl, Internacjonalizacja MŚP

Co przyniósł handel zagraniczny w 2017 roku?

slupki 300x150 Co przyniósł handel zagraniczny w 2017 roku?

Handel zagraniczny Polski w 2017 r. po raz kolejny osiągnął dodatni bilans, jednak był on niższy niż w dwóch latach poprzedzających. Według GUS, saldo na koniec roku wyniosło 2,1 mld zł (17,0 mld zł w 2016 r., 9,9 mld zł w 2015 r.), przy eksporcie o wartości 870,1 mld zł (wzrost o 8,3%) i imporcie o wartości 868,0 mld zł (wzrost o 10,4%).

W obcych walutach handel zagraniczny osiągnął jeszcze wyższe wzrosty, ponieważ eksport i import wyrażone w euro wzrosły odpowiednio o 10,2% i 12,3% (203,7 i 203,3 mld EUR), a wyrażone w dolarach amerykańskich o odpowiednio 11,3% i 13,5% (228,2 i 227,8 mld USD).

Wzrost obrotów, stała współpraca z najważniejszymi partnerami handlowymi

Na korzystne wyniki wpłynęły przede wszystkim wzrost eksportu i importu z całą pierwszą dziesiątką najważniejszych partnerów handlowych Polski, stanowiąc w obu przypadkach – podobnie jak w roku 2016 – około 2/3 całkowitych obrotów towarowych w handlu zagranicznym naszego kraju. Największy wzrost obrotów w eksporcie Polska odnotowała w handlu z USA i z Rosją, a korzystny wynik eksportu zawdzięcza także m.in. pozytywnej sytuacji w strefie euro.

Handel z krajami rozwiniętymi, w tym przede wszystkim z krajami Unii Europejskiej, ma największy udział w obrotach handlowych, a Polska uzyskała w nich nadwyżkę. Najsłabiej natomiast wypada handel zagraniczny z państwami Europy Środkowej i Wschodniej, z którymi – podobnie jak z państwami zaliczonymi do rozwijających się – Polska ma ujemny bilans handlowy.

Handel zagraniczny z Niemcami na 1. miejscu

Krajami docelowymi, do których Polska eksportuje swoje produkty są Niemcy, Czechy i Wielka Brytania, przy czym rynek niemiecki jest najistotniejszym dla polskiego eksportu – udział Niemiec wyniósł 27,4% (Czechy i Wielka Brytania po 6,4%). Niemcy są również głównym źródłem produktów importowanych do naszego kraju i ich udział wynosi 23,1% w ogólnej strukturze importu, wyprzedzając w tej kwestii Chiny (11,9%) i Rosję (6,5%). W obu kategoriach w pierwszej piątce głównych partnerów handlowych znajdują się także Włochy i Francja. W kategorii importu według kraju wysyłki także dominują Niemcy, Chiny i Rosja, wyraźnie zaznacza się jednak spadek wartości importu z Chin, a wzrasta wartość importu z Holandii, która jest na 4. miejscu.

Według danych do września 2017 r., najbardziej wzrósł eksport napojów i tytoniu oraz import surowców niejadalnych z wyjątkiem paliw. W polskiej strukturze importu i eksportu niezmiennie największy udział mają maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy.

Polscy przedsiębiorcy mają szansę rozwijać swoją działalność eksportową m.in. dzięki projektom Go to Brand.pl i Internacjonalizacja MŚP, które wspierają firmy w ich umiędzynarodowieniu, promocji i opracowaniu właściwych modeli biznesowych.

Co ciekawego wydarzyło się w handlu zagranicznym w 2015 roku?

money finance bills 500 300x228 Co ciekawego wydarzyło się w handlu zagranicznym w 2015 roku?

Rok 2015 okazał się przełomowy pod wieloma względami. Nasz kraj po raz pierwszy, licząc od początku lat 90-tych, osiągnął dodatni bilans handlowy, czyli nadwyżkę eksportu (który wyniósł 178 710 mln euro) nad importem (około 175 031 mln euro). Łącznie dodatnie saldo wyniosło blisko 3 678 mln euro, co w porównaniu z 2 658 mln euro „na minusie”, które osiągnęliśmy w roku 2014, jest wyjątkowo dobrym wynikiem i pozytywnym prognostykiem na przyszłość.


Komu i czemu to zawdzięczamy?

Do tak spektakularnego wyniku przyczyniły się przede wszystkim dwa czynniki. Pierwszym z nich był wzrost wymiany z państwami rozwiniętymi – zwłaszcza członkami Unii Europejskiej (głównie Niemcami, Francją oraz Holandią), ale także z krajami dopiero rozwijającymi się, tak niepozornymi, jak Egipt, Meksyk czy Singapur.

Drugi powód stanowiła ogólna sytuacja na rynkach światowych. Bezsprzecznie osłabienie pozycji naszej waluty, spadek ceny ropy oraz koniunktura na zagranicznych rynkach pozytywnie wpłynęły na osiągnięty przez nas wynik.

Co poszło nie do końca po naszej myśli?

Ujemne saldo (nadwyżkę importu nad eksportem) zanotowaliśmy głównie w wymianie z krajami Azji oraz Europy Środkowo-Wschodniej. Nie jest tajemnicą, że najbardziej liczącymi się tam gospodarkami są Chiny oraz Rosja.

Od pierwszych ciągle znacznie więcej importujemy, niż jesteśmy w stanie eksportować. Chiny to światowy gracz posiadający ogromny apetyt na produkt z Europy. Nasi rodzimi eksporterzy w przyszłości powinni wziąć to pod uwagę i wykorzystać potencjał, który drzemie w transakcjach z potentatem Dalekiego Wschodu. Tym bardziej biorąc pod uwagę plany budowy nowego jedwabnego szlaku.

W przypadku drugiego wielkiego gracza – nie bez znaczenia były liczne restrykcje nałożone na nasz kraj przez Rosję. To one spowodowały spadek naszego eksportu do tego państwa aż o 26,7% (głównie za sprawą embarga na polską żywność – w tym sławnych już jabłek).

Co tak chętnie od nas kupowali?

Prawie wszystkie produkty oferowane przez naszych rodzimych eksporterów, cieszyły się dużym zainteresowaniem. Wzrost sprzedaży (w ujęciu przedmiotowym) zanotowaliśmy praktycznie w każdej grupie produktowej. Jedyny wyjątek stanowiły produkty mineralne.

Najszybszy wzrost, bo aż o 19,5%, został zauważony w przemyśle lekkim. Z powodzeniem eksportowaliśmy również wybory elektromaszynowe (wzrost o 11,2%) oraz wyroby przemysłu drewno-papierniczego (+9,8%). Z całą pewnością pod względem eksportu rok 2015 możemy zaliczyć do tych udanych.

A co przyniesie nam rok 2016? Wyniki kończącego się już pierwszego kwartału 2016 są obiecujące. Nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki, aby i kolejne kwartały wyglądały równie dobrze.

Rozwój wymiany handlowej z Turcją

turcja polska 300x204 Rozwój wymiany handlowej z Turcją

Unia Europejska liberalizuje stosunki handlowe z Turcją poprzez zmiany w przepisach dotyczących transportu lądowego. Owe zmiany mają przyczynić się do kreacji 39 000 miejsc pracy oraz do zwiększenia się obrotów handlowych między Unią Europejską i Turcją o 3,5 mld euro. Jest to ważna zmiana z punktu widzenia Polski i szansa, by stać się istotnym krajem tranzytowym na linii północ-południe i wschód-zachód. To właśnie na krajach północy, tj. krajach skandynawskich, najbardziej zależy Turkom. Rosnąca konkurencyjność Polski w obszarze infrastruktury, która jest coraz bardziej zmodernizowana, może zwiększyć udział polskich portów w wymianie handlowej na terenie Unii Europejskiej, na przykład poprzez świadczenie usług wyżej wspomnianym eksporterom z Turcji.

Wymiana handlowa między Turcją i Unią Europejską rośnie rokrocznie, tendencja ta ma odbicie również w stosunkach polsko-tureckich. W ciągu lat 2011-2014 wymiana handlowa między tymi dwoma krajami wzrosła aż dziewięciokrotnie. Co więcej, w okresie od stycznia do czerwca 2015 roku wzrósł eksport z Polski do Turcji wzrósł o 13%, co ułatwiło utrzymanie dodatniego bilansu handlu dla Polski. Najczęściej wymienianymi produktami z Turcją są samochody i części do nich, sprzęty przemysłowe i tworzywa sztuczne. Z Polski eksportowane są preparaty perfumeryjne, papier i tektura, i słodycze. Import z Turcji do Polski to głównie tekstylia. W Turcji aktywne są już m.in.: Selena, Polpharma, Rafko, Smyk, X-Broker, spółka EBS czy Grupa Azoty ZAK S.A. Jest to dobry sygnał do dalszego rozwoju wymiany handlowej między tymi dwoma krajami.

Polska i Turcja zacieśniają stosunki również na innych frontach. Turecka firma Gϋlermak będzie wykonawcą budowy kolejnych stacji drugiej linii warszawskiego metra na odcinku od stacji „Rondo Daszyńskiego”. Podpisano również porozumienia na tle militarnym. Współpracować będą polska zbrojeniówka z tureckimi firmami ROKETSAN i TAI.

Zarówno dla Polski, jak i całej Unii Europejskiej, Turcja to atrakcyjny partner biznesowy. Dynamicznie rozwijająca się gospodarka, wysokie PKB, czy ogromny kapitał ludzki to tylko niektóre z zalet tego kraju. Przy wprowadzeniu liberalizacji przepisów dotyczących transportu lądowego, przewoźnikom (w tym polskim przewoźnikom) odejdą koszty starania się o wizę i innych formalności takich jak np. zaświadczenie o członkostwie w krajowym stowarzyszeniu transportowym.

Źródła: TVN24BiSISBHandelPolsko-Turecka Izba GospodarczaPolsko-Turecka Izba GospodarczaPolsko-Turecka Izba Gospodarcza

 

Wolny handel z Singapurem już wkrótce

uesg Wolny handel z Singapurem już wkrótceOprócz szeroko komentowanej kontrowersyjnej umowy TTIP Unia Europejska prowadzi równolegle podobne rozmowy z innymi państwami. 17 października ogłoszono zakończenie negocjacji umowy o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Republiką Singapuru. Ostatni element rozmów dotyczył sfery inwestycji – poprzednie części umowy podpisano ponad rok temu, we wrześniu 2013 r.

 

Jest to pierwsza umowa o wolnym handlu Unii z krajem strefy ASEAN. Choć początkowo planowano rozpoczęcie negocjacji z całym blokiem jednocześnie, jednak pewne rozbieżności sprawiły, że zdecydowano się na prowadzenie rozmów z poszczególnymi krajami indywidualnie. Singapur, jako najbardziej rozwinięty z krajów ASEAN, stał się naturalnym pierwszym kandydatem do rozpoczęcia negocjacji. Podpisanie umowy według wysokich oficjeli UE stanie się pozytywnym wzorem dla pozostałych krajów regionu, który stanowi ważny rynek zbytu dla europejskich produktów (trzeci partner handlowy UE po USA i Chinach).

 eksportuesg Wolny handel z Singapurem już wkrótce

Singapur jest dla Unii piętnastym partnerem handlowym ogółem (piątym w Azji), a UE dla Singapuru – trzecim. W 2013 r. obroty handlowe pomiędzy oboma podmiotami wyniosły ponad 46 mld EUR. Unia w ubiegłym roku wyeksportowała do Singapuru towaru o wartości 29,2 mld EUR oraz usługi o wartości 16,6 mld EUR. Jeśli chodzi o bezpośrednie inwestycje, Unia Europejska jest najwwiększym inwestorem w Singapurze. Jej wkład wynosił w 2012 r. 118,7 mld EUR, co stanowiło 25,9% wszystkich BIZ u azjatyckiego partnera. Z kolei Singapur jest drugim największym azjatyckim inwestorem w Unii z BIZ na poziomie 68,6 mld EUR w 2012 r.

Eksport towarów z naszego kraju do położonego na Półwyspie Malajskim miasta-państwa wyniósł w 2013 r. 554,1 mln EUR, natomiast import stamtąd – 712,2 mln EUR. Do głównych towarów eksportowanych z Polski do Singapuru należą wyroby konstrukcyjne z żeliwa i stali, urządzenia mechaniczne, aparaty telefoniczne, podwozia oraz statki. Najwięcej importujemy chemikaliów, sprzętu drukarskiego, urządzeń elektronicznych, nośników pamięci oraz statków. Ogólna wartość polskiego eksportu do Singapuru rośnie w ostatnich latach poza rokiem 2012, kiedy odnotowano nieznaczny spadek. Dane za pierwsze 2 kwartały bieżącego roku potwierdzają rosnącą tendencję – w tym okresie wyeksportowaliśmy niemal tyle produktów, co w całym roku 2012.

eksportplsg Wolny handel z Singapurem już wkrótce

Eksperci szacują, że dzięki umowie o wolnym handlu z Singapurem eksport UE wzrośnie o 1,4 mld EUR w ciągu 10 lat. Wpływ na PKB Unii będzie znikomy. Na umowie bardziej skorzysta Singapur, który zwiększy eksport o ok. 3,5 mld EUR, a jego PKB wzrośnie o 0,94%. Pozytywny wpływ wolnego handlu widać jednak m.in. na przykładzie umowy z Koreą Południową – unijny eksport towarów, co do których zliberalizowano zasady handlu, wzrósł o 54% w pierwszym roku obowiązywania porozumienia, podczas gdy pozostałych – jedynie o 20%.

Pomimo pozornie niewielkiego wpływu umowy na gospodarkę UE, niezwykle ważne jest polityczne znaczenie dokumentu. Obecnie prowadzone są także podobne negocjacje z Japonią oraz z innymi krajami ASEAN – Malezją, Wietnamem i Tajlandią – i sukces rozmów z Singapurem może pozytywnie wpłynąć na tych azjatyckich partnerów i otworzyć ich rynki dla europejskich produktów. Na razie jednak dokument musi zostać ratyfikowany przez parlamenty obu sygnatariuszy.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Główny Urząd Statystyczny, Komisja Europejska, Eurostat, Forsal.pl

TTIP nieco mniej tajemniczy

ueusa TTIP nieco mniej tajemniczy

Kontrowersje związane z negocjacjami umowy TTIP (więcej na ten temat TUTAJ) i wywoływane tym niepokoje w społeczeństwie skłoniły władze Unii Europejskiej do odtajnienia wytycznych obowiązujących europejskich negocjatorów.

 

 

 

9 października na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej, której od grudnia przewodniczyć będzie były premier Polski Donald Tusk, zdecydowano o odtajnieniu wytycznych w zakresie negocjacji dotyczących Transatlantyckiego Partnerstwa w dziedzinie Handlu i Inwestycji między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Z treścią dokumentu można zapoznać się pod TYM LINKIEM.

 

Źródło: Ministerstwo Gospodarki

Współpraca gospodarcza Polski z Afryką

rece Współpraca gospodarcza Polski z AfrykąWspółpraca gospodarcza Polski z krajami afrykańskimi rozwija się w szybkim tempie. Perspektywiczność handlu z Czarnym Lądem i lokowania tam inwestycji dostrzegają zarówno rząd, jak i sami przedsiębiorcy. Gospodarki krajów afrykańskich rozwijają się dynamicznie i według szacunków w najbliższych dwóch latach 7 z 10 krajów o największym wzroście gospodarczym na świecie stanowić będą właśnie one.

 

 

Handel z Afryką stanowi jedynie 1% naszych obrotów handlowych, jednak ostatnio charakteryzuje się on wysoką dynamiką – w 2013 r. wzrosły one o 32% w porównaniu do roku poprzedniego i osiągnęły poziom 4,5 mld USD. Zgodnie z danymi Ministerstwa Gospodarki i Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych eksport do RPA wzrósł w 2013 r. o 21%, do Zambii o 40%, do Etiopii o 75%, do Mozambiku o 81%, a do Angoli aż o 108%. W okresie styczeń-lipiec 2014 r. wartość obrotów wyniosła 2,99 mld USD. W ciągu dwóch lat lanuje się zwiększenie udziału obrotów handlowych z krajami afrykańskimi do 3% wartości całości. Korzyści ze współpracy są obopólne – polskie przedsiębiorstwa zdobywają nowe rynki zbytu, a Afrykanie – stabilnego i wiarygodnego partnera w Europie. Współpracę ułatwiać będzie z pewnością podpisanie porozumienia EPA (Economic Partnership Agreement) pomiędzy Afryką Zachodnią a Unią Europejską, którego negocjacje zakończono w lipcu.

Już około 3 tys. polskich firm jest obecnych na rynkach afrykańskich, z czego 350 rozpoczęło tam działalność w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. W Senegalu w sektor wydobywczy zainwestowała Grupa Azoty, a w Namibii – Kulczyk Investments. Z kolei Asseco będzie tworzyło system informatyczny w Etiopii, a Ursus będzie dostarczał tam ciągniki. Do projektów, na wykonanie których polskie firmy mogą w najbliższym czasie uzyskać kontrakty, należą m.in. budowa terminali na olej w Nigerii (150 mln USD), budowa rafinerii, produkcja ciągników w Angoli oraz dostawa helikopterów.

Odbywają się spotkania na szczeblu rządowym. Premier Donald Tusk odwiedził Nigerię, RPA i Zambię, a do naszego kraju przyjechał wiceprezydent RPA Kgalema Motlanthe. Zorganizowano także wyjazdy do Senegalu, Ghany czy Nigerii, podczas których nawiązywano również relacje biznesowe. W rezultacie wizyty w Senegalu tamtejszy rząd zadecydował o otworzeniu ambasady w Warszawie. W planach była wizyta premiera w Etiopii, jednak z uwagi na zmianę szefa polskiego rządu została ona przesunięta.

Współpraca gospodarcza Polski z Afryką była tematem konferencji, która odbyła się 9 października w PAIIZ. W spotkaniu wzięła udział m.in. podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarski Ilona Antoniszyn-Klik. Wiceminister wskazała tamtejszy rynek jako perspektywiczny dla przedsiębiorców działających w branży górniczej, budowlanej, energetycznej, elektromaszynowej, meblarskiej, farmaceutyczno-medycznej oraz IT. Jako główne cele wskazała jednak poprawę stosunków gospodarczo-handlowych, ekspansję polskich produktów spożywczych oraz promocję polskich firm i marek.

Wiceminister przypomniała, że funkcjonują rządowe programy aktywnie wspierające działalność i inwestycje w Afryce. W fazie przygotowań znajduje się program wsparcia finansowego (gwarantowanie kredytów). Obecnie do czołowych projektów należy GoAfrica, czyli program wsparcia dla polskich przedsiębiorstw zamierzających zaistnieć przede wszystkim w takich krajach jak Algieria, Nigeria, Kenia, Angola, Mozambik i RPA, ale nie tylko – wsparcie dostaną wszystkie firmy planujące wejście na dowolny afrykański rynek w dowolnej branży. W ramach projektu organizowane są różnego rodzaju wydarzenia. W 2013 r. miały miejsce 4 misje typu fact finding do Nigerii, RPA, Zambii i Algierii, misje biznesowe polskich przedsiębiorców do Nigerii (28 firm), RPA (22 firm) i Zambii (20 firm), fora biznesowe w Abudży, RPA i Lusace, seminarium gospodarcze Polska-Angola, seminarium dla polskich i południowoafrykańskich firm w Johannesburgu oraz kongres POLANDAFRICA 2013 w Łodzi.

Kolejna edycja POLANDAFRICA odbędzie się w dniach 27-28 listopada 2014 r. Zgromadzi przedstawicieli rządów RP i krajów afrykańskich, organizacji biznesowych, izb gospodarczych oraz przedsiębiorców. Ważnymi elementami konferencji są wystawa, katalog i reklama internetowa, gdzie uczestnicy będą mogli przedstawić swoje produkty. Współpraca gospodarcza Polski z Afryką jest pełna perspektyw na skuteczną internacjonalizację polskich przedsiębiorstw na tamtejsze rynki i jej rozwój stanowi ważny element polityki naszego kraju.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, GoAfrica, POLANDAFRICA, Puls Biznesu, Portal gospodarczy wnp.pl

Handel z Białorusią coraz ważniejszy

plby Handel z Białorusią coraz ważniejszyW obliczu napiętych stosunków z Federacją Rosyjską ważnym partnerem Polski w kwestii wymiany handlowej ze Wschodem może stać się Białoruś. Przedstawiciele kraju, który do niedawna był bojkotowany z uwagi na niedemokratyczne rządy Alaksandra Łukaszenki, w ostatnim czasie kilkukrotnie spotykali się z członkami polskiego rządu. W dniach 1-2 października bieżącego roku w Brześciu miała miejsce XVIII edycja polsko-białoruskiego seminarium „Dobre sąsiedztwo”, podczas którego doszło do spotkania wicepremierów obu państw – Janusza Piechocińskiego i Michaiła Rusego. Rozmawiano o inwestycjach, wsparciu dla biznesu i likwidacji barier handlowych.

Minister Piechociński podkreślił wagę partnerstwa gospodarczego obu państw, wskazując na jego rozwój w ostatnich miesiącach. Zgodnie ze słowami wicepremiera w okresie styczeń-lipiec 2014 r. handel z Białorusią pod względem eksportu z Polski wzrósł o 3,1% do poziomu 1,3 mld USD, a pod względem importu – o 22,3% do poziomu 570 mln USD. Naszymi głównymi towarami wysyłanymi za Bug są wyroby przemysłu motoryzacyjnego i elektromaszynowego, tworzywa sztuczne oraz kosmetyki. Zgodnie ze słowami Wiaczasława Reŭta, wiceprezesa Białoruskiej Izby Handlowo-Przemysłowej, oba kraje dążyć będą do osiągnięcia obrotu towarowego na poziomie 3 mld USD na koniec 2014 r.

Widać także wzrost znaczenia polskich inwestycji na terytorium Białorusi. W 2013 r. 530 tamtejszych spółek posiadało polski kapitał, z czego 30 działało w specjalnych strefach ekonomicznych w Brześciu i Grodnie. Poziom polskich BIZ na Białorusi wyniósł na koniec I kwartału 2014 r. ok. 150 mln USD, 43% z nich ulokowane było w brzeskiej SSE. Główne branże, w których działają te podmioty, to przemysł spożywczy, drzewny, produkcja mebli, opakowań, wyrobów z tworzyw sztucznych i rolnictwo.

Embargo ze strony Rosji oraz spadek siły nabywczej Ukrainy powoduje, że współpraca z trzecim pod względem obrotów partnerem handlowym z WNP zyskuje na znaczeniu. Obszary wskazane przez Janusza Piechocińskiego, w których dostrzega się perspektywy obopólnych korzyści, to branże rolno-spożywcza, energetyczna, transportowa i logistyczna (specjaliści dostrzegają też potencjał tkwiący w branży budowlanej czy turystycznej). Wiceszef rządu wezwał do oparcia relacji na wymianie technologii i nowoczesnych rozwiązaniach, a także na szukaniu możliwości współpracy organizacji i stowarzyszeń, banków oraz na wymianach studenckich. Zauważył, że jedną z kluczowych spraw jest kwestia odprawy granicznej zarówno towarów, jak i osób.

Handel z Białorusią stał się w ostatnich miesiącach furtką na rynek rosyjski dla unijnych produktów rolno-spożywczych, np. dla polskich jabłek. Ponieważ oficjalnie nasze owoce nie mogą wjechać na terytorium Federacji, producenci wysyłają je na Białoruś, która pomimo obecności w Unii Celnej nie poparła embarga. Tam jabłka przechodzą normalną procedurę celną, po czym są przepakowywane do innych pudełek uniemożliwiających identyfikację pochodzenia, po czym jadą dalej do Rosji. Tego typu zagrania polskich eksporterów można było zaobserwować już podczas poprzedniego embarga w latach 2005-2007. Zdarza się jednak, że rosyjskie służby graniczne zatrzymują towary, co do których mają podejrzenia.

Ocieplenie stosunków polsko-białoruskich jest pozytywnym sygnałem dla polskich eksporterów. Internacjonalizacja przedsiębiorstw na Wschód jest dobrym sposobem na dywersyfikację rynków zbytu. Sytuacja polityczna powoduje, że Republika Białoruś jawi się jako coraz ważniejszy partner, mimo że sprawy wewnętrzne i styl kierowania państwem przez Alaksandra Łukaszenkę wciąż nie odpowiada demokratycznym standardom.

 

Źródła: Ministerstwo Gospodarki, Zwiazda, TVP Info.

Jak wojna wpłynęła na eksport na Ukrainę?

pluk Jak wojna wpłynęła na eksport na Ukrainę?

Konflikt na wschodzie Ukrainy, choć oddalony od granic Polski, wpływa na nasz kraj zarówno w wymiarze politycznym, jak i gospodarczym. W mediach mówi się głównie o problemach z wymianą handlową z Rosją, związanych m.in. z embargiem na produkty rolno-spożywcze (więcej szczegółów TUTAJ). Jednak na kryzysie mocno ucierpiała również wymiana handlowa z samą Ukrainą.

 

Eksport na Ukrainę w I półroczu bieżącego roku wyniósł ok. 6,17 mld PLN, co w porównaniu z analogicznym okresem 2013 r. oznaczało spadek aż o 25,7%. Ekonomiści wskazują na spadek wartości hrywny jako jeden z głównych czynników blokujących import towarów przez tamtejsze podmioty. Zgodnie z danymi Narodowego Banku Ukrainy w okresie od 3 stycznia do 1 lipca wartość lokalnej waluty spadła z 8,15 UAH za 1 USD do 11,79 UAH za 1 USD. Na dzień 2 października hrywna straciła jeszcze bardziej na wartości i obecnie 1 USD kosztuje aż 12,95 UAH. Następują także stopniowy dalszy spadek siły nabywczej ukraińskich konsumentów oraz kłopoty z płynnością finansową hurtowników i detalistów wywołane zmniejszeniem aktywności banków (akcja kredytowa, realizacja operacji), w rezultacie czego wydłużają się terminy płatności.

Wskutek obniżenia wartości wymiany handlowej z Ukrainą kraj ten spadł z 9. na 15. miejsce w rankingu naszych największych partnerów handlowych pod względem eksportu (spadek udziału w całości z 2,6% do 1,8%), utrzymując 21. miejsce pod względem importu (wzrost udziału w całości z 1% do 1,2%). W porównaniu z I półroczem 2013 r. w bieżącym roku import wzrósł o 18,5% do poziomu 3,91 mld PLN. Jeśli chodzi o bezpośrednie inwestycje zagraniczne Polski na Ukrainie, na dzień 1 lipca wynosiły one 1,1 mld USD, co oznaczało spadek o 0,1 mld USD w ciągu pół roku. Nasze inwestycje stanowią 2,2% całości wszystkich BIZ na Ukrainie i 2,84% BIZ pochodzących z krajów Unii Europejskiej.

W najgorszej sytuacji znajdują się polskie firmy, które posiadały aktywa na anektowanym przez Rosję Krymie. Niejasny status prawny tego terytorium sprawia, że nie pozostało im nic innego niż wycofanie się z tego regionu. Są to jednak pojedyncze przypadki, a z reguły przedsiębiorcy planują kontynuować działalność na Wschodzie, choć oczywiście sytuacja zmusza ich do weryfikacji zakresu i szukania nowych sposobów funkcjonowania na rynku ukraińskim. Należy mieć nadzieję, że kryzys zostanie wkrótce zażegnany, a polski eksport na Ukrainę wróci do poziomu sprzed wybuchu konfliktu. Analitycy PKO BP wyliczyli, że spadek eksportu na Ukrainę o 10 pkt proc. pociąga za sobą spadek tempa wzrostu gospodarczego Polski o 0,1 pkt proc. Niestety nie ma jeszcze danych dotyczących kolejnego kwartału, ale jeśli drugie półrocze 2014 r. będzie pod względem wymiany handlowej z Ukrainą podobne do pierwszego, problemy wschodniego sąsiada będą nas kosztowały ok. 0,25% PKB.

 

Źródła: Puls Biznesu, Gazeta Wyborcza, Główny Urząd Statystyczny, Derżawnyj komitet statystyky Ukrajiny, Nacionalnyj bank Ukrajiny

Co przyniesie umowa TTIP?

ueusa Co przyniesie umowa TTIP?Konflikt na Ukrainie, aktywność terrorystyczna na Bliskim Wschodzie czy zmiany rządowe w kraju i w UE zajmują obecnie czołówki stron gazet, stanowiąc główne tematy rozmów polityków i społeczeństwa. Tymczasem w cieniu powyższych wydarzeń negocjowana jest bardzo ważna dla europejskiej gospodarki umowa pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi dotycząca utworzenia strefy wolnego handlu – tzw. TTIP.

 

Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP, pol. Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) to otoczone dotychczas nimbem tajemnicy porozumienie pomiędzy dwoma największymi gospodarkami świata (według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego PKB Unii wyniosło w 2013 r. ok. 17,4 bln USD, natomiast Stanów – ok. 16,2 bln USD). Z uwagi na fakt, że proces negocjacyjny jest utajniony, do informacji publicznej podaje się jedynie niepełne informacje, a ostateczny kształt umowy oraz szczegółowe ustalenia będą podane w późniejszym okresie, już po zakończeniu procesu.

Jak powiedział komisarz UE ds. handlu, Karel de Gucht, otwarte negocjacje nie są możliwe. Tajność przygotowywanego porozumienia wywołuje podejrzenia o chęć wprowadzenia bocznymi drzwiami ustaleń niekorzystnych dla obywateli bądź kontrowersyjnych, jak miało to miejsce w przypadku umowy ACTA. Niepokój zwiększa też fakt, iż to właśnie de Gucht był jednym z głównych orędowników wprowadzenia umowy o prawie własności intelektualnej.

Nie wiadomo również, kiedy umowa wejdzie w życie. Według wstępnych szacowań pod koniec 2013 r. europejska strona negocjacji chciała wejścia w życie TTIP w ciągu roku, czyli pod koniec 2014 r. Termin ten jest jednak niemożliwy do wypełnienia z uwagi na przedłużające się negocjacje, a także ewentualną amerykańską procedurę legislacyjną – Kongres USA ma prawo wprowadzać poprawki przed ratyfikacją umowy, co może jeszcze bardziej opóźnić finisz rozmów. Szybka ścieżka wprowadzenia umowy została przyjęta jedynie w UE (akceptacja Parlamentu UE i krajów członkowskich). Obecnie mówi się o zakończeniu negocjacji w 2015 r., jednak bez podawania konkretnego kwartału.

Dostrzega się również zagrożenie płynące z prawdopodobnego umieszczenia w umowie mechanizmu ISDS (Investor-State Dispute Settlement), który pozwala na pozwanie do sądu arbitrażowego państwa przez zagranicznego inwestora i umożliwia korporacjom uzyskać odszkodowanie za domniemane straty wywołane np. regulacjami prawnymi chroniącymi obywateli czy zasoby naturalne danego kraju. Z uwagi na kontrowersje Komisja Europejska wstrzymała negocjacje w tym elemencie umowy i ogłosiła konsultacje społeczne, podczas których otrzymała prawie 150 tys. głosów organizacji i indywidualnych obywateli, wyrażających zaniepokojenie planami wprowadzenia omawianych rozwiązań do TTIP. Rezultaty badania mają być opublikowane w listopadzie 2014 r.

Z drugiej strony, do głównych ułatwień, które według doniesień ma przynieść podpisanie umowy, ma być uproszczenie kwestii związanych z wizami, normami i licencjami. Pierwsza z kwestii szczególnie interesuje polskich przedsiębiorców, którzy napotykali często problemy z uzyskaniem pozwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych dla swych pracowników świadczących usługi w ramach kontraktów. TTIP ma także uprościć procedury związane z certyfikacją, standaryzacją, normami technicznymi, oznakowaniem i bezpieczeństwem produktów oraz z wymogami sanitarnymi i fitosanitarnymi, co ma szczególny wpływ na eksport polskich produktów rolnych za ocean. Nie będzie natomiast dotyczyła m.in. kwestii żywności GMO.

Utworzenie strefy wolnego handlu między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi wyeliminuje cła i uprości procedury administracyjne. Dane Komisji Europejskiej mówią, że obecnie koszty barier pozataryfowych w handlu UE-USA wynoszą od 10 do 20% wartości towarów i to one, a nie cło (średnio ok. 4%), stanowią główny powód wysokiego kosztu transatlantyckiej wymiany handlowej.

Jednym z głównych celów TTIP jest także ułatwienie przedsiębiorcom inwestycji bezpośrednich. USA są ósmym największym inwestorem w Polsce (według danych NBP 10,7 mld USD w 2012 r.) i odpowiadają za 4,6% wszystkich BIZ w naszym kraju. Sektory, które najczęściej korzystają z napływu amerykańskiego kapitału, to przemysł (59%), działalność finansowa i ubezpieczeniowa (12%) oraz handel i naprawa samochodów (10%). Jeśli wziąć pod uwagę również inwestycje Amerykanów w Polsce za pośrednictwem innych krajów, można ocenić ich tutejszą aktywność na 20-30 mld USD. Na koniec 2012 r. prawie 800 spółek działających w naszym kraju miało związek kapitałowy ze Stanami Zjednoczonymi. Przekłada się to na 180 tys. zatrudnionych osób. Z kolei USA po podpisaniu umowy TTIP spodziewają się inwestycji europejskich przedsiębiorstw na poziomie 3 mld USD.

Zgodnie z „Małym rocznikiem statystycznym Polski 2013” wartość polskiego eksportu do USA w 2013 r. wyniosła 14,11 mld PLN (wzrost o 20% w stosunku do roku poprzedniego), natomiast importu z tego kraju – 17,35 mld PLN (wzrost o 4,6%). Wymiana handlowa tyczy się przede wszystkim przemysłu elektromaszynowego. Wyroby z tego sektora stanowią 52% towarów wywożonych z Polski do Stanów oraz 58% towarów przywożonych. Z uwagi na inwestycje amerykańskie w sektor lotniczy (m.in. przejęcie PZL Mielec przez Sikorsky Aircraft na przełomie 2006 i 2007 r.) dużą część stanowią silniki turboodrzutowe i turbośmigłowe oraz turbiny gazowe.

UE i USA wspólnie odpowiadają za 1/3 światowego handlu, połowę światowego PKB i 40% światowej produkcji. Dziennie wymiana handlowa między nimi warta jest 2 mld USD. Tylko w początkowym okresie obowiązywania TTIP zyski przedsiębiorców z tytułu liberalizacji handlu szacuje się na 120 mld USD, a zwiększenie zatrudnienia – na 13 mln.

Warto przypomnieć, że niedawno podpisano porozumienie o wolnym handlu pomiędzy UE a Kanadą (CETA, Comprehensive Economic and Trade Agreement), które ma wejść w życie w 2016 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza; Forbes; Puls Biznesu; International Business Times; Główny Urząd Statystyczny; Międzynarodowy Fundusz Walutowy